Socrealistyczne kamienice przy Rynku Siennym

Wyburzyć czy dopasować?

Wielu turystów trafiających na szczecińskie Stare Miasto z podziwem i uznaniem spogląda na kamieniczki, które otaczają Rynek Sienny. Ale jednocześnie krzywią się z niesmakiem patrząc na gomułkowskie dziwadła – czteropiętrowe bloki po drugiej stronie ulicy. Jeden ze szczecińskich przedsiębiorców ma pomysł jak to zmienić. Jego zdaniem są tylko dwa rozwiązania – jedno kontrowersyjne, czyli wyburzenie socrealistycznych bloków, drugie ewolucyjne – zmiana elewacji budynków przez zastosowanie różnego rodzaju zabiegów i elementów estetyczno-dekoracyjnych mających na celu dopasowanie ich do otaczającej zabudowy.

Odbudowa i zagospodarowanie od podstaw Starego Miasta odbywa się na podstawie zdjęć i materiałów historycznych dzięki czemu można odzwierciedlić kształt oraz jego zabudowę. Przykładem są m.in odbudowywane na starych fundamentach ulice Podzamcza np. Panieńska czy tereny zlokalizowane przy Wyszyńskiego.

– Obecnie, w skutek odbudowy i rewitalizacji Szczecin posiada tak naprawdę tylko namiastkę Starego Miasta. Aspiracją władz powinna być jednak Starówka z prawdziwego zdarzenia, mająca charakter zwarty, zamknięty, obejmująca swoim zasięgiem w pierwszej fazie ulice Panieńską, Mściwoja do Wyszyńskiego wraz z przylegającymi do nich innymi mniejszymi ulicami oraz placami. Centralnym punktem na mapie Starego Miasta powinien pozostać istniejący, zabytkowy Ratusz Staromiejski zlokalizowany przy Rynku Siennym – uważa Robert Stankiewicz, szczeciński przedsiębiorca i radny.

Ale jego zdaniem na drodze do pełnej i kompleksowej odbudowy i rewitalizacji Starego Miasta stoją zlokalizowane przy ulicy Mściwoja bloki wybudowane na przełomie lat 50-tych i 60-tych XX wieku.

– Taka architektura socrealistyczna nie koresponduje z resztą zabudowy Starego Miasta, która wzorowana jest na historycznej zabudowie tego miejsca z czasów sięgających różnych epok – średniowiecza, renesansu, baroku. Powstałe do tej pory na Podzamczu budynki nawiązują do historycznego wyglądu Starówki lub są budowane w formie nowoczesnej z elementami dawnych form zabudowy. Przedmiotowe bloki przy ulicy Mściwoja swoją architekturą, oprócz jedynie spadzistego dachu, znacznie odbiegają od pozostałych form zabudowy. Z przykrością trzeba stwierdzić, że są one nieestetyczne i w żaden sposób nie nawiązują do otaczających je budynków. Stanowią swego rodzaju „zawali-horyzonty” Starego Miasta – dodaje Stankiewicz.

Przedsiębiorca uważa, że można to zmienić tylko w dwojaki sposób.

– Pierwszy z nich, kontrowersyjny, to wzorem działań niemieckich włodarzy przygranicznych landów i miast np. w Schwedt. Wyburzono socrealistyczne bloki i postawiono w ich miejscu zupełnie nowe budynki. W ten sposób uzyskano zwartą, jednolitą i estetyczną formę Starego Miasta. Drugie rozwiązanie jest zdecydowanie łatwiejsze do realizacji i mniej kontrowersyjne. To zmiana elewacji bloków poprzez zastosowanie różnego rodzaju zabiegów estetycznych, dekoracyjnych mających na celu przystosowanie budynków do otaczającej zabudowy. Takie rozwiązanie przy porozumieniu władz Szczecina z mieszkańcami Starego Miasta dałoby niewątpliwie pożądany efekt estetyzacji i ujednolicenia Starówki jako zwartej i korespondującej ze sobą formy zabudowy. Przygotowana i prezentowana wizualizacja jest taką pierwszą propozycją, które mogą poprawić obecny stan rzeczy. Pierwszym krokiem w kierunku zmiany – wyjaśnia przedsiębiorca.

Zdaniem Stankiewicza pomocne mogłoby być np. rozpisanie przez miasto konkursu na zaprojektowanie odpowiednich zmian na elewacjach. Najlepszy projekt zostałby skierowany do realizacji.

– Zabiegi na elewacji tych budynków nie wpływałyby w żaden sposób na ich konstrukcję. Nienaruszone pozostałyby wszystkie elementy kamienic łącznie z balkonami, dachem czy weneckimi oknami, które już teraz nawiązują do innych budynków zlokalizowanych w okolicy – zapewnia Robert Stankiewicz.

Kto miałby sfinansować te prace? – Są środki z programów unijnych, które można wykorzystać w tym celu – dodaje przedsiębiorca.

 

Prestiż  
Październik 2023